Posty

Stołowe XI 2024

Obraz
  Kolejny tekst, powstający szmat czasu po odbytej wycieczce. Pobudka wcześnie rano, jak na moje standardy, rzecz jasna, czyli pewnie nie wcześniej niż 7:30. Opony w samochodzie letnie, a na górskich przełęczach -2 stopnie, ups. Górskie przełęcze brzmią całkiem poważnie, kojarzą się z Himalajami, ale przecież Walimska, Jugowska czy Tąpadła to też przełęcz, prawda? Ja uważam, że prawda. Po drodze momentami całkiem ładnie, bo na trasie Bielawa i Nowa Ruda. Baza w Radkowie, założenie pewnie jak zazwyczaj, z 40 km wycieczki. Temperatura nie wzrosła znacząco, cały czas oscyluje w okolicach zera stopni Celsjusza. O, tak mi się przypomniało, że kiedyś byłem na grobie Andersa Celsiusa - polecam to każdemu fanowi meteorologii i rzeczy mało ciekawych!  Samochód zaparkowany w bezpiecznym miejscu, pakowanie, i start. Nie wiem dlaczego przy starcie pomyślałem, że nie chciałbym przy takiej temperaturze zmieniać dętki. Zazwyczaj nie myślę o takich rzeczach, bo jak zaczynam myśleć to potencja...

Czytelniczo rajza

Obraz
Ten tekst powstaje grubo ponad rok po wycieczce. Najpierw były zdjęcia wrzucone na serwer, a potem czas dojrzewania. Nie wiem kto albo co dojrzało, ale teraz siedzę i piszę.  Wycieczka nazwana czytelniczą, bo pierwsza jej część inspirowana historią pożaru w okolicach Kuźni Raciborskiej, na początku lat 90. Książkę polecam, a jakże, jest tak wspaniała, że aż chce się jechać w tamte okolice. Dużo w niej heroizacji, trochę jak w USA filmie, gdzie Ben Aflek czy Klint Istłud ratują świat, ale to jest o naszych herosach z przełomu lat 80. i 90., jeżdżących Jelczami i Starami.     Nieźle, nie? Ile wilgotności może mieć Kindle Paperwhite? Ile ja jeździłem z tą krzywo zamontowaną klamkomanetką - wolę nie wiedzieć. Poprawił mi to dopiero Daniel na kawie. Na zdjęciu widoczny ogrom pracy włożony w zabezpieczenie przeciwpożarowe tamtych okolic. Kilometry dojazdów przeciwpożarowych, przeorane pasy między torami (albo drogą), a lasem (pewnie ma to jakąś specjalistyczną nazwę, ale ja jej...